Nagroda Literacka. Edycja 2005

Książki nominowane

Krzysztof Masłoń ("Rzeczpospolita" z 29.06.2005)

ŁYSIAK PODZIELIŁ JURORÓW

Dziewięć książek będzie ubiegać się o Nagrodę im. Józefa Mackiewicza, która w tym roku zostanie przyznana po raz czwarty.

  • Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL Sławomira Cenckiewicza (Arcana).
  • Ksiądz Jerzy w rękach oprawców Krzysztofa Kąkolewskiego (von borowiecky).
  • Ludzie z charakterami. O okupacyjnym sporze Czesława Miłosza i Andrzeja Trzebińskiego Aleksandra Kopińskiego (Fronda).
  • Wszystko w rodzinie Tomasza Łubieńskiego (Świat Książki).
  • Rzeczpospolita kłamców. Salon Waldemara Łysiaka (Wydawnictwo Nobilis).
  • Bulwar Wilshire albo Lądowanie w Kyzył Kija Janusza Odrowąża-Pieniążka (Wydawnictwo Dolnośląskie).
  • Człowiek w cieniu Eustachego Rylskiego (Świat Książki).
  • Mistrz Bronisława Wildsteina (Świat Książki).
  • Złodziej ryb Rafała Wojaśińskiego (Nowy Świat).
Szczególne emocje wśród członków kapituły nagrody, będących zarazem jej jurorami, wzbudziła nominacja dla książki "Rzeczpospolita kłamców. Salon" Waldemara Łysiaka. Votum separatum od tej decyzji zgłosili: pisarz Kazimierz Orłoś - krewny patrona nagrody, oraz krytyk Tomasz Burek.

Kazimierz Orłoś zaakcentował ten punkt regulaminu, w którym nagrodę nazywa się "nagrodą niezależną, niezwiązaną z żadną opcją ani kierunkiem politycznym", tymczasem "Salon" Waldemara Łysiaka jest - zdaniem jurora - "próbą politycznej rozprawy ze środowiskiem "Gazety Wyborczej", szerzej - ze środowiskiem byłej Unii Wolności, a szczególnie z Adamem Michnikiem".

Z opinią tą polemizował Jacek Trznadel, który zwrócił uwagę, że w regulaminie mowa jest o niezależności nagrody ("o naszej niezależności"), a nie twórcy, który ma prawo do swojego światopoglądu.

Orłoś wskazał jednak w swym "zdaniu odrębnym" na "kłamliwe informacje" zawarte w "Salonie", a za szczególnie brutalny uznał fragment dotyczący pogrzebu Czesława Miłosza, złożenia w Krypcie Zasłużonych "truchła kosmopolity - jak pisze Łysiak - który się zasłużył chłoszcząc przez całe życie (...) polskie "małpy" i "świnie"".

Do votum separatum Kazimierza Orłosia przyłączył się Tomasz Burek: - Dla mnie jest to pisarz brukowy, co wystarczająco dyskwalifikuje tę kandydaturę.

Inne zdanie w tej kwestii ma Włodzimierz Odojewski: -Ta książka jest paszkwilancka, ale mnie bawiła.

Rafał A. Ziemkiewicz twierdzi, że ""Salon" jest odważny i zadziorny, a więc spełnia wymagania stawiane literaturze przez Józefa Mackiewicza, który bardzo się narażał możnym tego świata".

- Łysiak nie jest autorem mojego romansu - powiedział Marek Nowakowski - ale w nominowanej książce widzę walkę z panteonem nietykalnych. I ten jego rys warcholski mnie zafascynował.

Nazwisko tegorocznego laureata Nagrody im. Józefa Mackiewicza (uhonorowanego 8 tys. dolarów i złotym medalem ze zdaniem patrona nagrody "Jedynie prawda jest ciekawa"), a także autorów dwóch książek wyróżnionych dodatkowo (nagrody po 3 tys. zł) poznamy 11 listopada.

 

* 

Książki nagrodzone i laureaci

Kapituła na publicznym posiedzeniu 11 listopada 2005 w sali Domu Literatury przy Krakowskim Przedmieściu 87/89 w Warszawie ogłosiła, iż

Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza przyznaje

Eustachemu Rylskiemu

za powieść

Człowiek w cieniu

wydaną w 2004 r. przez Świat Książki.

Kapituła przyznała również wyróżnienia:

Sławomirowi Cenckiewiczowi za pracę Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL (wyd. Arcana)

oraz

Aleksandrowi Kopińskiemu za pracę Ludzie z charakterami. O okupacyjnym sporze Czesława Miłosza i Andrzeja Trzebińskiego (wyd. Fronda).

 *

Andrzej Nowak w laudacji nagrodzonej książki powiedział m.in. (cyt. za: -k.m., Pisarski powrót w wielkim stylu, "Rzeczpospolita" z 12-13.11.2005):

Tak cienką kreską rysowanego widma Rosji w Polaku i Polaka w Rosji nie było chyba w naszej literaturze, odkąd ukazały się ostatnie powieści patrona tej nagrody, Józefa Mackiewicza i siedzącego tutaj, członka naszej kapituły, Włodzimierza Odojewskiego. Ale jednak nie to wydaje mi się ważne. Sam autor ironicznie odcina się od tandety rosyjskiego romansu, choć ukazuje jego przyciągającą, fatalną siłę. Zdaje mi się, że Rylski zanurza się na chwilę we Wschodzie, ale nie na długo, tak tylko, by opłukać się z banału teraźniejszości. A starsi bracia bohatera "Człowieka w cieniu" to pułkownik Miasojedow, to Almayer, pamiętni z prozy Mackiewicza i Conrada.

Pełen tekst laudacji

 

Zdjęcia laureta i wyróżnionych

Eustachy Rylski, autor nagrodzonej powieści przyznał dość nieoczekiwanie (cyt. za "Rzeczpospolitą" z 12-13.11.2005):

Jestem szalenie wzruszony, że w tych pyskatych i bardzo egoistycznych czasach znajdują się ludzie, którzy chcą się pochylić nad czyimś intelektualnym wysiłkiem i jeszcze do tego nagrodzić go za to. Jest to szczególnie wzruszające dla takiego egocentryka i introwertyka jakim jestem. Cieszę się też, że moja książka "Człowiek w cieniu" otrzymałą Nagrodę imienia Józefa Mackiewicza. Skłamałbym, gdybym powiedział, że wychowałem się na tej twórczości. Naturalnie tak nie było, czytałem zupełnie inną literaturę, m.in. socrealistyczną. Natomiast kiedy przeczytałem "Kontrę", doszedłem do wniosku, że może są pisarze, których bardziej podziwiam, ale nie wielu jest takich, którzy byliby mi bliżsi.

Życie Józefa Mackiewicza, pełne zawirowań i meandrów, było życiem niewątpliwie prawdziwego mężczyzny. Bardzo nie lubię słowa "męskość", które ma -- moim zdaniem -- trochę nieprzyzwoite konotacje. Ale życie Józefa Mackiewicza było życiem męskim w tym sensie, że on był pełen męstwa. Męskość a męstwo to jest coś zupełnie innego. Patron tej nagrody był człowiekiem, który wyrażał swoim życiem ogromne męstwo.

 

 *