Skip to content Skip to footer

Spójrz wstecz, Ajonie

Tytuł: Spójrz wstecz, Ajonie

Autor: Barbara Toporska

Wydawca: Wydawnictwo Kontra

Rok: 2008

 

 

 

 

Opis:

“W tej opowieści nie trzymam się chronologii, po części z nonszalancji, ale głównie z przeświadczenia, że wszystkie sprawy przeszłe i zaprzeszłe, tylekroć przetrząsane w naszej pamięci, kojarzą się w inne układy, niż te, które obowiązują historyka. … Ajon natomiast, do którego apeluję w tytule powieści, to wieczność i Wieczność. Wolę jej starogreckie imię od zimniejszego i uboższego w wiele znaczeń – Eon…”

***

Wedle najlepszych wzorów Beniowskiego mamy tu do czynienia z pierwszorzędnym poematem dygresyjnym. Historia Tesy, historia kamienicy, historia rodzinna, są tylko pretekstem do rozważań, do wspomnień, do refleksji nad międzywojenną Polską, nad kulturą i polityką, nad czasem minionym i nad wiecznością, nad naturą powieści i nad sobą samą.

Ma także pisarstwo Barbary Toporskiej jeszcze inną znamienną cechę, a w moich oczach wielką zaletę, jest to mianowicie pisarstwo otwarcie i swobodnie kobiece. Nie chodzi mi wcale o wyraziste postacie kobiet, bo te potrafili malować także wielcy pisarze, wystarczy spojrzeć na Madame Chauchat, na Nastazję Filipownę, bądź którąkolwiek z bohaterek Conrada. Nie ma to także nic wspólnego z fiu-bździu feminizmu, od którego zresztą Toporska była jak najdalsza. Zachwyca mnie u niej raczej coś tak nieuchwytnego jak kobiecy punkt widzenia, ton, timbre głosu. Kobiecość nie potrzebuje uzasadnienia, ponieważ kobiecość w najlepszym wydaniu, jest pełnią człowieczeństwa, podczas gdy męskość domaga się, zawiera w sobie roszczenie: mężczyzna musi być jeszcze czymś innym, musi działać, rozumieć, osiągać, tworzyć, zmagać się, by stać się mężczyzną, gdy kobiety, prawdziwe kobiety, po prostu są. I zachwycają. I w taki właśnie sposób, „po prostu jest”, rozdwojona Tesa, ze swoją „wielką miłością” i jej strasznymi konsekwencjami. I tak też właśnie, „po prostu jest” Barbara Toporska znakomitą powieściopisarką.
Michał Bąkowski, Poemat dygresyjny Barbary Toporskiej
http://wydawnictwopodziemne.com

Toporska nie sięga po literacki eksperyment dla kultu eksperymentu czy pisarskiej „nowoczesności”. Jeśli rozprzęga i rozbija opowiadanie, to nie w celu dekonstrukcji, a po to, żeby z rozproszonych i pod różne oświetlenie wziętych cząstek złożyła się panorama świata, który minął i społeczności, która zgrała się już w teatrze ludzkich dziejów. Autorka wierzy bowiem w powołanie i możliwości realistycznej literatury, która potrafi, łącząc wyobrażone z rzeczywistym, kreując własne i niepowtarzalne światy powiedzieć zarazem coś ważnego i prawdziwego o świecie realnym, choćby tym, który minął bezpowrotnie. Powieść ta scala się więc w wyobraźni odbiorcy w panoramę (i podzwonne) inteligencji polskiej, tej poszlacheckiej formacji społecznej, która odeszła w przeszłość wraz z upadkiem jej świata, wstrząśniętego pierwszą światową i bolszewicką rewolucją, ostatecznie pogrzebanego za sprawą politycznych skutków drugiej wojny światowej.
Wacław Lewandowski, Bez „beletrystycznych udogodnień”,
Nowe Książki, styczeń 2009

 

Zobacz stronę archiwalną: www.archiwum.jozefmackiewicz.com

Kopiowanie, przetwarzanie, rozpowszechnianie materiałów, ze strony www.jozefmackiewicz.com, w całości lub w części, bez zgody właściciela strony jest zabronione.

© 2021. All Rights Reserved. Opracowanie strony: fdgstudio.net